.

Anna Woźniakowska Letnie Koncerty Organowe

Większość z nas ustawicznie się śpieszy. Zmusza nas do tego codzienna walka o przetrwanie, ale i moda narzucana przez media wyznaczające nam coraz to nowe cele nieustannego biegu. Nie umiemy zwolnić tempa, choć nieraz zdajemy sobie sprawę z bezsensowności takiego trybu życia. Tym bardziej cenimy sobie rzadkie chwile pozwalające choć na moment zatrzymać się, odetchnąć, wyciszyć..

Świadczy o tym niezmienne powodzenie Letnich Koncertów Organowych organizowanych od dziesięciu lat przez Katedrę Organistyki krakowskiej Akademii Muzycznej i Centrum Kultury Dworek Białoprądnicki w najwspanialszych krakowskich świątyniach wyposażonych w instrumenty nadające się do celów koncertowych. Rozpalony słońcem, letni Kraków tętni życiem. W kawiarniach ogródkach na ulicach i placach kłębią się głośne tłumy ale wystarczy pchnąć ciężkie gotyckie lub barokowe wrota, by znaleźć się w zupełnie innym świecie. Półmrok wnętrza rozjaśnionego rzadkimi światłami koi oczy, chłód wysokich murów, wydeptanych przez wieki marmurowych posadzek pozwala swobodnie odetchnąć, dębowe ławki z reguły wymuszają postawę pokory. Nie służą wygodnemu rozsiadaniu się, raczej od razu przypominają, że w tym wnętrzu należy kornie zgiąć kolana. Licznie zdobiące ściany epitafia, przypominają o jedynym pewnym celu naszego ziemskiego bytowania, uważnym ich czytelnikom pomagają przywrócić właściwą proporcję rzeczy. A gdy już poddamy się temu specyficznemu nastrojowi, gdzieś wysoko, ponad naszymi głowami zaczyna płynąć muzyka. Wykonywane utwory w większości nie były pisane ku radowaniu uszu słuchaczy, raczej po to, by budzić w nich uczucia metafizyczne, kierować myśli ku sprawom ostatecznym, pomagać w modlitwie, łączyć ze wspólnotą. I dziś, gdy słuchamy w bazylice Mariackiej, paulińskiej świątyni na Skałce, czy karmelitańskiej bazylice na Piasku muzyki organowej, nie czujemy się jedynie słuchaczami doznającymi estetycznych wzruszeń. Raczej świadkami historii, łączącymi się w przedziwny sposób z ludźmi, którzy niegdyś, tak jak my dzisiaj, zasiadali w stallach i ławkach, a towarzyszyła im, być może, ta sama muzyka. Te wrażenia są tym silniejsze, że organizatorzy dbają o odpowiedni dobór wykonywanych utworów tak, by muzyka doskonale współgrała z kościelnym wnętrzem. A występujący w czasie Letnich Koncertów Organowych artyści to czołowi wirtuozi gry organowej z Polski i ze świata.

I jeszcze jedno. Letnie Koncerty Organowe dają też ogląd polskiej sztuki organmistrzowskiej. Zabytkowe instrumenty w goszczących organistów i melomanów świątyniach zostały poddane gruntownej rewaloryzacji przez polskich fachowców w tej dziedzinie. Przed wiekami mieliśmy wspaniałych budowniczych organów. Dwie wojny światowe zerwały tę tradycję. Schyłek XX wieku pozwala powoli ją odbudowywać.

Anna Woźniakowska. Teoretyk muzyki. Wieloletnia publicystka rozgłośni Polskiego Radia w Krakowie. Dziennikarz Dziennika Polskiego.

 

Biuletyn Informacyjny Biura Prasowego Kraków 2000
Biuro Prasowe Kraków 2000; 31-005 Kraków, ul. Bracka 1; tel. (+48 12) 430 26 41, 430 26 70 fax 430 24 30; e-mail: BP@krakow2000.pl, http://www.krakow2000.pl