.
  Conrad a ciśnienie historii
Nie czytałem książek tego autora, a jeślim czytał, to zapomniałem, o co w nich chodzi” tak ponoć wyraził się jakiś angielski sędzia z początku XIX wieku. Jego wypowiedź rozpoczyna rozważania zatytułowane Książki, napisane przez Józefa Conrada Korzeniowskiego w 1905 roku. Conrad pochwala tę wypowiedź przede wszystkim za rozwagę, bo sędzia ostrożnie zastrzega się na wszelki wypadek, że „nawet jeśli czytał, to zapomniał. Pochwala także styl tego zdania i powiada, że „nie jest sztuczny i nosi piętno męskiej szczerości”. 

 
Dalsza część wypowiedzi pisarza jest mniej ironiczna, a bardziej smutna: „Jako przekazaną nam próbkę prozy oświadczenie to czyta się łatwo i nietrudno w nie uwierzyć. Nie czytano wielu książek, a jeszcze więcej zostało zapomnianych.” Conrad uważa, że pisarz nie powinien oczekiwać zbyt wielkiej wdzięczności od rodzaju ludzkiego, ani nadmiernej pamięci u swych czytelników. 

Trzeba przyznać, że jako autor Conrad nie ma powodu do narzekań. Dla kolejnych pokoleń był pisarzem ważnym, a może jednym z najważniejszych. Także dla mojego pokolenia. Pamiętam poruszenie, kiedy jako student prawa, z początkiem lat 70-tych, czytałem zbiór esejów krakowskiego pisarza, Jana Józefa Szczepańskiego, zatytułowanych Przed nieznanym trybunałem. Tytułowy esej poświęcony był właśnie Conradowi. Szczepański wyjaśniał w nim znaczenie „postawy conradowskiej” dla swojego pokolenia – pokolenia AK. 

Mimo różnicy 30 lat – ówcześni studenci i pisarz będący w wieku naszych rodziców, współodczuwaliśmy bez zgrzytów, jakie zazwyczaj są udziałem międzygeneracyjnych konfrontacji. Podczas jednego ze spotkań autorskich (spotkanie to z oczywistych powodów odbywało się w Duszpasterstwie Akademickim, a nie na Uniwersytecie) przez kilka godzin rozmawialiśmy nie tyle o literaturze, co o godnym życiu w świecie upodlenia, kłamstwa i niewoli. Tak więc można przypuścić, że to, co łączyło Conrada, Szczepańskiego i moje pokolenie – to było podobne rozumienie odpowiedzi na pytanie: jak żyć. Conrad został ważnym pisarzem mojego pokolenia nie dlatego, że był największym mistrzem słowa lub opowiadał zajmujące historie, lecz dlatego, że nauczył nas bycia ludźmi w sytuacji ekstremalnej. Nauczył nas życia pod ciśnieniem Historii.

Dziś ciśnienie Historii wydaje się być w Polsce mniejsze, a potrzeby honoru skromniejsze. Jest to złudzenie wynikające z poczucia zbiorowego bezpieczeństwa oraz priorytetów gospodarczych w dziele odbudowania narodowej niezawisłości. Jest to złudzenie, powiadam, ponieważ zmieniły się tylko formy i wrażliwość, a nie zasadnicza kondycja ludzka. Nadal każdy z nas jest zanurzony w Historię i musi sprostać zadaniu. Kiedyś będzie musiał stanąć przed nieznanym trybunałem i zdać sprawę. W tej sprawie nic się nie zmieni. Kto czytał Conrada i nie zapomniał, temu będzie łatwiej.

To, co powiedziałem, nie należy do świata nauki lecz do sfery osobistej, emocjonalnej. Na rozważania intelektualne liczymy ze strony tak licznie zgromadzonych tu badaczy zaproszonych przez prof. Najdera. Życzę Państwu owocnych sporów.

Kraków jest odpowiednim miejscem do konferencji na temat Conrada i historii. Nie tylko dlatego, ze Konrad Korzeniowski spędził tutaj, w tym mieście tak wypełnionym zabytkami przeszłości, kilka młodzieńczych lat, ogromnie ważnych dla ukształtowania jego osobowości i poglądów. I nie tylko dlatego, ze tutaj, na Cmentarzu Rakowickim, jest grób jego ojca, wybitnego działacza niepodległościowego.

Kraków jest Miastem Kultury Europejskiej, o czym przypomina nasz Festiwal Kraków 2000. 
I Conrad, urodzony na Ukrainie, w polskiej rodzinie, jest pisarzem europejskim – pisarzem, którego twórczość, jest zakorzeniona w trzech europejskich kulturach: polskiej, francuskiej 
i angielskiej. Polska, Ukraina i wielka Brytania były na otwarciu tej konferencji reprezentowane przez przedstawicieli rządów. Mnie przypada przyjemny zaszczyt przypomnienia o Francji 
– z której przybyło na konferencję kilku wybitnych naukowców.

Witam wszystkich Państwa w imieniu Festiwalu Kraków 2000, oficjalnego sponsora konferencji i życzę doskonałych wyników obrad. 

Bogusław Sonik
Dyrektor Festiwalu Kraków 2000
 

Biuletyn Informacyjny Biura Prasowego Kraków 2000
Biuro Festiwalu Kraków 2000, 31-028 Kraków, ul. Św. Krzyża 1,
tel. (+48 12) 431 24 80, tel./fax431 24 66, e-mail: BP@krakow2000.pl