Szopka wenecka
1 grudnia 2000 r. -14 stycznia 2001 r.

Wspólne korzenie tradycji szopki w kulturze europejskiej są niewątpliwe: niegdysiejsze jasełka, ludowe wyobrażenia scen narodzin Chrystusa, wyprowadzone z kościelnych murów i dziedzińców, przetrwały stulecia jako ludowy zwyczaj. W różnych postaciach szopki pojawiają się w tradycji wielu krajów Europy i nie tylko - wraz z migracjami wywędrowały również na inne kontynenty. A jednocześnie każda szopka jest inna, ma swoje indywidualne związane z lokalną tradycją cechy, wygląd i wielkość. Pośród nich szopka krakowska zajmuje miejsce wyjątkowe. To tu w Krakowie wykonywanie szopki stało się niemal zawodem. Słowo „szopkarz” nie ma swojego odpowiednika w innych językach. Krakowska szopka to skondensowane w niewielkiej formie światy, miasta, epoki, zapis obyczajów i często świadectwo rzeczywistości, a przede wszystkim Kraków z jego architekturą i historią.

Takie właśnie znajome cechy znaleźć można w szopkach, które od kilku lat wystawia na całym świecie Paul Chaland. Trudno więc się dziwić, że pomysł ich przedstawienia w ramach Festiwalu Kraków 2000 Europejskie Miasto Kultury był dla organizatorów naturalny. Szopka Prowansalska wystawiana na Małym Rynku w Krakowie na przełomie 1999 i 2000 roku i Szopka wenecka na przełomie 2000 i 2001 pokazały lepiej niż niejedna uczona rozprawa to, co nie zawsze i nie dla wszystkich jest oczywiste: że Kraków jest nie tylko częścią europejskiej kultury, ale stanowi jej ważne ogniwo i nierzadko inspirację.

W 2000 roku dyrektor Festiwalu Kraków 2000 Bogusław Sonik zawiózł wspólnie z Paulem Chalandem Szopkę krakowską do Betlejem, kolebki chrześcijaństwa, miejsca Bożego Narodzenia, miejsca w którym zaczęła się kultura nowożytnej Europy. Szopka krakowska zostanie w Betlejem na stałe. Stanowi cześć tzw. Drogi Pokoju, wędrówki po miejscach biblijnych w Ziemi Świętej.

Szopka wenecka o rozmiarach 18 na 5 metrów z 200 postaciami i niezwykłą Świętą Rodziną, która została umiejscowiona na łodzi. Rzecz dzieje się w Wenecji. Tutaj, podobnie jak do wielu miast chrześcijańskiego świata, ikony i figury przybywały drogą morską; nawet ucieczka do Egiptu przedstawiona była jako podróż na „Burcio” - skromnej barce przeznaczonej do przewożenia towarów, poruszanej przez anioły. W Szopce Weneckiej właśnie takim „burcio” Józef wraz z Marią i Dzieciątkiem Jezus wyruszają w podróż z Placu Św. Marka. Wiosłują dwaj Aniołowie. Liczne postaci robotników osadzających pale przypominają początki Wenecji - jej mieszkańcy musieli dosłownie „wbić” swoje miasto w bagniste wody laguny.

Autor projektu architektonicznego Giorgio Spiller, czerpiąc z obrazów największych weneckich malarzy, stworzył miasto, w którym epoki mieszają się i nakładają na siebie: wiek XVIII, wiek XVI i Średniowiecze. Grające w szopce automaty zaprojektowane i wykonane przez Gianni Traversari to efekt długich badań nad dziełami dawnych mistrzów, w których stosowano nadzwyczaj wyszukane mechanizmy, które stanowią przyczynek do historii automatów. Towarzysząca spektaklowi muzyka to głównie kompozycje nieżyjącego już współczesnego kompozytora weneckiego Gian Francesco Molipiero oraz kilka taktów Vivaldiego, Monteverdiego, Biagio Mariniego i Giovanni Rigattiego.

Główną scenę stanowi Plac Św. Marka, który oglądamy jakby patrząc z mola, między kolumnami Piazzetty, później od strony gmachu, gdzie mieszczą się Procuratie Vecchie (Stare Prokuracje). Pośród budowli do złudzenia przypominających oryginały roją się wielobarwne postaci w strojach i scenach zaczerpniętych ze słynnych obrazów, m.in. Tiepolo, Tycjana, czy Canaletta, czasem też z literatury. Trzej Królowie to z kolei wierna kopia figurek z Wieży Zegarowej. Nie zabrakło też oczywiście tradycyjnych postaci commedia dell’arte. Niezależnie od uroczystych wydarzeń, w miniaturowym mieście, jego sklepikach i warsztatach toczy się codzienne życie, a po kanale pływają gondole.

Scenariusz autorstwa Alberto Zorzi (pisarz, historyk, mieszkaniec Wenecji, wielki znawca i miłośnik miasta), powstał na podstawie kilku dawnych tekstów (m.in. Teofila Gautier, braci Goncourt, Charlesa de Brosses). Historia rozpoczyna się podczas karnawału. Widz poznaje różne oblicza Wenecji w kolejnych epokach: jako miasta wszelkich pokus i wszelkiego szaleństwa, miasta bogactwa - wielkiego targowiska, pełnego lichwiarzy i kupców, w którym nie ma miejsca na miłość bliźniego. Zmianę nastroju przynosi powrót do Średniowiecza, z jego mistycyzmem i prostą wiarą biednych ludzi w to, że święty Józef buduje gondole, a aniołowie są gondolierami Świętej Rodziny. W wielkim finale odbywa się Procesja Patriarchy, a wszyscy oddają hołd Dzieciątku Jezus i składają pokłony przed jego kolebką, nawet Doża i Dogeressa ze swoimi groźnymi symbolami bezwzględnej władzy. Żaden możny, skąd by nie pochodził i czego by nie reprezentował, nie uniknie mocy Bożego Narodzenia i nie umknie przed obowiązkiem pokoju, który zeń wynika.

Jak piszą autorzy „Święta opowieść przekształciła się w przedstawienie w stylu commedii dell’ arte: scena, tło, aktorzy na pierwszym planie i Wenecja jako dekoracja i temat. Miasto zostało odbudowane w magicznym pudełku, które przypomina wędrowny teatr: harmonijny, poruszający się po kręgu niczym magiczny „muondo nuovo” mikrokosmos: coś w rodzaju zaczarowanego, lecz przekonywującego świata - świata, w którym tak chętnie zanurzają się dzieci i marzyciele. Wędrowna kompania wenecjan - a trafia wszędzie, zaczęła się od Paryża - wozi ze sobą wielkie czerwone pudło, w którym są automaty, muzyka i niespodzianki. Kiedy kończy się spektakl, wędrowne towarzystwo kłania się i dziękuje życzliwej publiczności." Pierwszy pokaz Szopki weneckiej odbył się w 1993 roku w Paryżu.

Polska wersja tekstu do spektaklu w tłumaczeniu Janiny i Krzysztofa Błońskich została nagrana w studiu Jacka Mastykarza. Postaciom swoich głosów użyczyli Jerzy Trela, Dorota Pomykała oraz studenci PWST w Krakowie. Szopka wenecka była prezentowana przez sześć tygodni na Małym Rynku w Krakowie. Obejrzało ją 100 tysięcy widzów.

Paul Chaland. Były dziennikarz. Pomysłodawca i producent szopki. Jest właścicielem dziewięciu szopek, które wystawia na całym świecie. Z gronem przyjaciół artystów oraz z żoną Odile Verdier tworzy niezwykłe szopki -teatry. Z Chalandem współpracują najwięksi współcześni pisarze, kompozytorzy, technicy, elektronicy, informatycy i aktorzy.

Teksty do spektakli są pisane przez wybitnych autorów, a swoich głosów użyczają znani aktorzy. Teksty do spektakli są pisane przez wybitnych autorów, a swoich głosów użyczają znani aktorzy. Jego szopki - teatry imponują rozmiarami (od 15-18 metrów długości, 4-5 metrów szerokości i do 4 metrów wysokości). W większości są sterowane komputerowo. Oświetla je ponad sto reflektorów. Szopki Paula Chalanda zamieszkuje ok. 120 do 450 postaci, wśród których jest od 30 do 120 postaci ruchomych o wymiarach od 30-160 centymetrów. W kolekcji Chalanda znajdują się: Szopka prowansalska, Szopka wenecka, Szopka neapolitańska, Szopka krakowska, Szopka z Andów, Szopka paryska. Oprócz tego Paul Chaland posiada dużą kolekcję szopek o średnich wymiarach.

Miejsce i termin Szopki - teatru:
1 grudnia 2000 - 14 stycznia 2001 r.
Ma
ły Rynek, Kraków

Organizator:
Bogusław Sonik: Dyrektor Festiwalu Kraków 2000
Biuro Kraków 2000, ul. Św. Krzyża 1


Złoci Sponsorzy

Zrealizowano przy pomocy finansowej 
Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Patroni medialni